ULUBIEŃCY GRUDNIA ♥

niedziela, stycznia 04, 2015


Post gotowy były już w sobotę i miał się pojawić dużo wcześniej, niestety udało się spokojnie usiąść dopiero dzisiaj, więc od razu z góry przepraszam, że tak późno :)
Zauważyłam ostatnio, że na blogu zaczęły pojawiać się głównie tylko posty ze stylizacjami, a przecież ja mam jeszcze nie jedną rzecz to pokazania i omówienia na blogu! W związku z tym postanowiłam wprowadzić w życie posty z ulubieńcami każdego miesiąca.
Dziś mam dla Was ulubieńców grudnia, i chociaż są to rzeczy tylko z kolorówki, jest ich całkiem sporo.Następnym razem mam nadzieje dołożę jeszcze pielęgnację. Chciałabym, aby na blogu pojawiło się więcej rzeczy związanych z urodą,ale i nie tylko..  więc jednym z moich postanowień jest urozmaicenie bloga w nowe tematy, które może okażą się być dla Was ciekawe i może się komuś też przydadzą .
Tym czasem zapraszam do ulubieńców grudnia ♥

Pierwszym ulubieńcem jest podkład Loreal Infallible / 300 AMBER
Podkład jest bardzo podobny do true match, tylko ma większe krycie oraz chyba daje bardziej matowe wykończenie, co mi się bardzo podoba. Mam cerę mieszaną, jednak w strefie T bardzo szybko mi się ona przetłuszcza. Podkład radzi sobie z tym całkiem nieźle, w połączeniu z bazą oraz pudrem, daje mi kilka ładnych godzin bez błyszczenia. Krycie ma również dobre, jednak dla kogoś kto ma wiele nieprzyjaciół, może się to okazać za mało. U mnie za to się sprawdza :)


Kolejna jest baza - a dokładnie krem - baza z Celii. Kupiłam go na wakacjach, ale odszedł w zapomnienie, które przestało trwać właśnie w grudniu. Jest to produkt bardzo ciekawy, ma konsystencje i wygląd kremu, trzyma podkład i resztę kosmetyków bardzo ładnie, daje tzw efekt GLOW skórze i dodatkowo nawilża. Strzał w 10, mimo iż mam tak jak wspomniałam tłustawą cerę. 


W grudniu w mojej kosmetyczce pojawiła się paletka korektorów od Oasap - tutaj kupisz!
Prawdę mówiąc nie spodziewałam się szału gdy czekałam na tą paletkę ale..  Myliłam się! O dziwo, korektory są bardzo fajne. Mają ciekawą gamę kolorystyczną, są nieźle napigmentowane i kremowe. Używam ich głównie do konturowania twarzy, sprawdzają się naprawdę fajnie.


Skoro jesteśmy przy temacie twarzy, to wspomnę o pędzlach, które w ubiegłym miesiącu pojawiły się u mnie i przez cały miesiąc były natrętnie używane i zostały bardzo polubiane. Są to pędzle z Annabelle Minerals. Jeden z nich FLAT TOP świetnie radzi sobie z każdym rodzajem podkładu! Drugi pędzel  MINI KABUKI perfekcyjnie radzi sobie z korektorem pod oczami. Polecam, są świetnie wykonane a ich cena jest na każdą kieszeń - kupisz je tutaj!


Następny produkt jest Wam na pewno znany, z moich poprzednich kosmetycznych postów.
Jest to paletka 3 cieni JOKO w kolorze 300 - satin. Jak widać na zdjęciu jest już dosyć mocno zużyta. Kolory są idealne do makijażu dziennego, ale można wyczarować nimi też całkiem fajne, brązowe smoky. Jakość cieni jest super. Nie wałkują się, nie osypują i są b.dobrze napigmentowane.


Kolejnym ulubieńcem stała się mascara z Eveline Cosmetics. Nie lubię zbytnio sylikonowych szczoteczek, ale ta wyjątkowo mi się podoba. Tusz świetnie wydłuża rzęsy, po 2 warstwach rzęsy są również znacznie pogrubione. W ciągu dnia nic się z nim nie dzieje, ideał i nawet lepszy, tańszy zamiennik tuszy the colosal z maybelline.


Teraz chciałabym wspomnieć o moim ulubionym w miesiącu grudniu połączeniu produktów do ust. Jest to szminka oraz konturówka z KOBO. Szminka w kolorze velvet rose, to idealny kolor na co dzień dla śniadej karnacji, konturówka w kolorze 101 fajnie podbija kolor szminki. Szminka jest bardzo kremowa i nawilżająca.


Przyszła kolej na eyeliner. Co prawda do tej pory wolałam używać eyelinerów w pędzelku, ale ten sprawdza się super. Zdecydowanie nada się dla osób, które jeszcze uczą się wykonywać swoją idealną kocią kreskę. szczególnie super jest ta dłuższa i cieńsza końcówka. Nakłada piękną, cienką i bardzo czarną warstwę produktu, Końcowy efekt jest kremowy, matowy ale nie tworzą się suche łuski. Trzyma się cały dzień i nic się z nim kompletnie nie dzieje.


You Might Also Like

17 komentarze

  1. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ciekawi mnie eyeliner. :)
    Całusy,

    http://sylwiaa-m.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie baza, cienie z Joko i konturówka z KOBO :) I dołączam się do zachwytów nad tuszem, w niczym nie ustępuje droższym odpowiednikom, a jest nawet od nich lepszy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie są rewelacyjne! A co do tuszu, to dobrze wiedzieć, że nie jestem JEDYNA ;d

      Usuń
  3. Jaka jest dokladna nazwa eyelinera?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie zakupilas tusz? Bo szukam i nie mogę znaleźć ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmanie na lotnisku ( Auchan ) otworzyli szafę eveline :)

      Usuń
  5. Po.ile są szminki z kobo? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W granicach 16 zł chyba :)
      Ja tą swoją dorwałam na wyprzedaży, jak pracowałam, była za 4 zł :)

      Usuń
  6. Eyeliner i tusz z Eveline wydają się być bardzo okej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. paletka korektorow mnie zaciekawila :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda nie pozornie, ale jest fajna i nieźle się sprawdza :)

      Usuń
  8. Tusze do rzęs Eveline to chyba najlepsze mascary za tak małe pieniądze. Miałam już kilka różnych , tego o którym piszesz jeszcze nie testowałam, ale na pewno po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam podkład i pędzel z Annabelle i uwielbiam..jest to moja ukochana marka wśród mineralnych kosmetyków, reszty nie znam ale kuszą mnie kamuflaże ♥

    pozdrawiam ciepło
    http://paula-visage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za Twoją opinię.
Jest mi bardzo miło, że zajrzałaś/eś!

KOMENTARZE WULGARNE / OBRAŹLIWE /
DOTYCZĄCE OSOBISTEGO ŻYCIA NIE SĄ AKCEPTOWANE!
więc się nie produkuj :)